Jak rozpoznać podróbkę kosmetyku – 7 rzeczy do sprawdzenia
W skrócie
- Sprawdź nadruk i literówki. Producent wydający miliony na markę nie robi błędów na opakowaniu.
- Numer partii musi być w dwóch miejscach i musi się zgadzać.
- Znak CE na kosmetyku przesądza od razu — kosmetyki go nie mają.
- Połowa ceny to nie okazja, tylko sygnał ostrzegawczy.
- Jeśli już kupiłaś — przestań używać, zachowaj dowód zakupu, zgłoś sprzedawcy.
Spis treści
Podróbka nie wygląda już jak podróbka.
Kiedyś poznawało się je po krzywym nadruku i literówce na opakowaniu. Dziś trafiają mi się produkty, przy których musiałam wyjąć oryginał z kufra i położyć obok, żeby znaleźć różnicę.
Kupujesz je nie dlatego, że jesteś nieostrożna. Kupujesz, bo ktoś je świadomie zrobił tak, żebyś się pomyliła.
Pokażę Ci siedem rzeczy, które sprawdzam, zanim uznam produkt za oryginalny. Żadna z nich nie wymaga wiedzy chemicznej i wszystkie zrobisz w sklepie albo zaraz po otwarciu paczki.
Siedem rzeczy do sprawdzenia
- Jakość nadruku na opakowaniu. Oryginał ma ostry, równy druk i jednolity kolor. Na podróbkach litery bywają rozmyte, logo ma inny odcień, a karton jest cieńszy. Porównaj kolorystykę ze zdjęciem na stronie producenta, nie z pamięcią.
- Literówki i nazwy. To najprostszy i zaskakująco skuteczny test. Nazwa miasta małą literą, francuskie słowo bez akcentu, przekręcony adres importera. Producent, który wydaje miliony na markę, nie robi takich błędów.
- Numer partii i data ważności. Muszą być na kartoniku i na samym opakowaniu, i muszą się zgadzać. Jeśli którejś brakuje albo numery są różne, odłóż produkt. Przy droższych markach numer da się sprawdzić na stronie producenta.
- Skład na opakowaniu. Porównaj listę składników z tą podaną na oficjalnej stronie marki. Drobne różnice zdarzają się przy zmianie receptury, ale skrajne rozbieżności nie. Sprawdź też, czy przy kwasach albo retinolu są ostrzeżenia, bo one są obowiązkowe.
- Cena. Jeśli produkt kosztuje o połowę mniej niż wszędzie indziej, to nie jest okazja, tylko sygnał. Porównaj u kilku sprzedawców, zanim uznasz coś za promocję.
- Zapach i konsystencja. Oryginalny krem jest gładki, bez grudek i pęcherzyków, i nie rozwarstwia się po kilku dniach. Podróbki często pachną intensywniej i inaczej, bo używają najtańszych kompozycji. Jeśli znany Ci produkt nagle pachnie inaczej, to wystarczający powód do podejrzeń.
- Miejsce zakupu. To jest filtr, który działa najlepiej, bo zadziała zanim dotkniesz produktu. Oficjalna drogeria, sklep marki albo autoryzowany dystrybutor. Przy zakupach na platformach sprawdź, jak długo istnieje konto sprzedawcy, czy ma zdjęcia własne czy katalogowe, i czy odpowiada na pytanie o pochodzenie towaru.
Znak CE na kosmetyku. Kosmetyki go nie mają. Jeśli widzisz go na opakowaniu, produkt nie pochodzi z legalnego obiegu.
Ta sama czujność przydaje się przy akcesoriach. O tym, jak poznać dobry pędzel przy zakupie, piszę w osobnym artykule — tam też liczy się jakość wykonania, a nie sama nazwa na rączce.
Co zrobić, jeśli już kupiłaś
- Przestań używać od razu. Nie testuj, nie sprawdzaj, czy przejdzie. Jeśli po produkcie pojawiło się pieczenie, swędzenie albo zaczerwienienie, zmyj go i obserwuj skórę.
- Zachowaj produkt i dowód zakupu. Będą potrzebne do reklamacji.
- Zgłoś się do sprzedawcy. Masz prawo zwrócić towar niezgodny z umową. Sprzedaż podróbek jest nielegalna niezależnie od tego, czy sprzedawca o tym wiedział.
- Jeśli skóra reaguje mocno, nie przechodzi po kilku dniach albo pojawia się obrzęk, idź do lekarza. Weź ze sobą opakowanie.
- Zgłoś ofertę platformie. Każdy duży serwis ma formularz zgłaszania podrobionych towarów. To zajmuje minutę i realnie ogranicza sprzedaż.
Dlaczego to nie jest tylko kwestia pieniędzy
Podróbki nie przechodzą żadnej kontroli. Nie mają oceny bezpieczeństwa, nie są zgłoszone w unijnym systemie, nie odpowiada za nie żaden producent.
W dokumencie „Niebezpieczne produkty" na Netflixie, w odcinku o kosmetykach, pokazano, w jakich warunkach powstają: garażowe laboratoria, brak sterylności, składniki dobierane po kolorze i konsystencji, nie po bezpieczeństwie. Autorzy serialu opisują tam między innymi przypadek kobiety, u której podrobiony błyszczyk skleił usta, bo użyty substrat zadziałał jak klej.
To są ustalenia dokumentu, nie moje badania, ale pokrywają się z tym, co mówią eksperci branżowi: produkty spoza legalnego obiegu mogą zawierać substancje niedopuszczone do stosowania w kosmetykach.
Higiena własnych narzędzi nie zrekompensuje złego produktu, ale sama w sobie ma znaczenie — piszę o niej przy myciu pędzli do makijażu. Podobnie jak pilnowanie terminów ważności, bo najlepszy oryginał po dwóch latach od otwarcia też przestaje być bezpieczny.
Skąd biorą się podróbki
Niestety takie rzeczy mają miejsce coraz częściej, ponieważ nieświadomi konsumenci wspierają ten rynek, a jak wszyscy dobrze wiemy popyt napędza podaż. Więc im więcej jest z nas chętnych na takie podróbki w tym większej ilości producenci je dla nas wytwarzają.
Jak wynika z przywołanego dokumentu, bardzo duża ilość podróbek pochodzi z Chin i to właśnie dlatego tak mocno przestrzega się przed kupowaniem na dużych platformach handlowych Państwa Środka. Miejmy oczy szeroko otwarte, ponieważ zjawisko podrabiania kosmetyków jest coraz powszechniejsze i taka sytuacja może nas spotkać również na rodzimym rynku.
Pudry, cienie, pomadki, błyszczyki, podkłady najbardziej pożądanych marek dostępne są w super niskich cenach.
Przemysł kosmetyczny w ostatnich latach bardzo mocno się rozwinął, dostęp do różnorodnych produktów jest bardzo łatwy w obecnych czasach. Znane influencerki, blogerki, czy youtuberki mają ogromny wpływ na sprzedaż polecanych przez siebie produktów. Bardzo często możemy zaobserwować takie zjawisko, kiedy znana osoba poleca dany produkt, błyskawicznie on znika ze sklepowych półek.
Gdzie kupować bezpiecznie
Domyślam się, że nie każdego stać na zakup paletki za 300 zł, czy pomadki za 150 zł. Jednak myślę, że w takiej sytuacji czasem lepiej poszukać tańszego zamiennika, odłożyć daną kwotę, a następnie kupić wymarzony kosmetyk lub po prostu go wcale nie kupować, niż fundować sobie problemy skórne czy zdrowotne.
Pamiętajmy o tym podczas robienia zakupów i zwracajmy szczególną uwagę na nasze zdrowie.
Jeśli malujesz nie tylko siebie, sprawa jest poważniejsza, bo odpowiadasz też za cudzą skórę — więcej przy higienie pracy w zawodzie wizażysty.
Odcinek, od którego się zaczęło
„Makijażowy chaos" to jeden z odcinków serii „Niebezpieczne produkty" – serialu dokumentalnego wyprodukowanego przez dobrze wszystkim znaną platformę Netflix.
Myślę, że jest to pozycja obowiązkowa dla każdej z Pań, która dokonuje zakupu jakichkolwiek kosmetyków. Chciałabym Was gorąco zachęcić do poświęcenia niecałej godziny waszego czasu, aby uświadomić sobie z czym w dzisiejszych czasach mamy do czynienia w branży kosmetycznej.
Dokument pokazuje jak wyglądał przemysł kosmetyczny na świecie, dobre i niestety złe strony jego rozwoju. Pokazuje jak chęć posiadania luksusowych kosmetyków wpływa na sprzedaż produktów, a następnie na produkcję podróbek.
Odcinek nadal jest dostępny i warto go obejrzeć, choć ma już kilka lat. Nic więcej nie zdradzę – musicie to same zobaczyć. Tak więc przygotujcie koc, herbatę i dobre ciacho. Miłego wieczoru!
Najczęstsze pytania o podrobione kosmetyki
Jak rozpoznać podróbkę kosmetyku?
Sprawdź siedem rzeczy: jakość nadruku na opakowaniu, literówki i nazwy, numer partii oraz datę ważności w dwóch miejscach, skład porównany ze stroną producenta, cenę, zapach i konsystencję oraz miejsce zakupu. Najskuteczniejszy jest ostatni punkt, bo działa zanim dotkniesz produktu.
Czy znak CE na kosmetyku oznacza oryginał?
Odwrotnie. Kosmetyki nie mają znaku CE, więc jeśli widzisz go na opakowaniu, produkt nie pochodzi z legalnego obiegu. To sygnał przesądzający.
Po czym poznać podróbkę po zapachu?
Podróbki często pachną intensywniej i inaczej, bo używają najtańszych kompozycji zapachowych. Jeśli znany Ci produkt nagle pachnie inaczej, to wystarczający powód do podejrzeń.
Co zrobić, jeśli kupiłam podrobiony kosmetyk?
Przestań używać od razu, zachowaj produkt i dowód zakupu, zgłoś się do sprzedawcy — masz prawo zwrócić towar niezgodny z umową. Zgłoś też ofertę platformie. Jeśli skóra reaguje mocno albo pojawia się obrzęk, idź do lekarza i weź ze sobą opakowanie.
Czy podrobione kosmetyki są niebezpieczne?
Nie przechodzą żadnej kontroli: nie mają oceny bezpieczeństwa, nie są zgłoszone w unijnym systemie i nie odpowiada za nie żaden producent. Realnie grożą podrażnieniami, reakcjami alergicznymi i zaostrzeniem istniejących problemów skórnych. Największe ryzyko dotyczy produktów do oczu i ust.
Czy niska cena zawsze oznacza podróbkę?
Nie zawsze, ale cena o połowę niższa niż wszędzie indziej to sygnał ostrzegawczy, nie okazja. Porównaj u kilku sprzedawców, zanim uznasz coś za promocję.
Gdzie bezpiecznie kupować kosmetyki?
W oficjalnej drogerii, sklepie marki albo u autoryzowanego dystrybutora. Przy zakupach na platformach sprawdź, jak długo istnieje konto sprzedawcy, czy ma zdjęcia własne czy katalogowe i czy odpowiada na pytanie o pochodzenie towaru.
Czym zastąpić drogi kosmetyk zamiast kupować podróbkę?
Wiele polskich firm oferuje świetne zamienniki dobrej jakości, produkowane w sterylnych warunkach i przechodzące testy dopuszczające do sprzedaży. Lepiej poszukać tańszego zamiennika albo odłożyć na oryginał niż fundować sobie problemy skórne.
Ten artykuł czytają dwie różne osoby
Jeśli kupujesz dla siebie — masz siedem punktów do sprawdzenia i wiesz, co zrobić, jeśli coś już trafiło do Twojej kosmetyczki.
Jeśli natomiast chcesz wiedzieć, które produkty naprawdę są potrzebne, zanim wydasz pieniądze na cokolwiek, to zupełnie inna rozmowa.
- Film instruktażowy 1 godz. 12 min — pełny makijaż glow, od przygotowania skóry po dekolt
- Lista polecanych kosmetyków, w tym tanich, które sprawdzają się w pracy
- Praca na produktach dostępnych w każdej drogerii
- Skrypt i dwa face charty do druku
- Dożywotni dostęp, zamknięta grupa na FB, imienny certyfikat