Czy warto kupić kurs makijażu online? Odpowiadam uczciwie, bo sama je sprzedaję
W skrócie
- Kurs online ma sens, jeśli chcesz malować siebie i rozwiązujesz konkretny problem, nie „ogólnie się uczysz”.
- Jeśli chcesz malować klientki, online da Ci podstawy i nie zastąpi pracy na żywej twarzy pod okiem kogoś, kto poprawi Twoją rękę.
- Ceny: kurs online 199 zł, lekcja w studiu 500 zł, szkolenie na modelce 1000 zł, roczna szkoła od kilku tysięcy.
- Certyfikat z kursu online nie jest uprawnieniem zawodowym. W Polsce nikt takich nie wydaje.
Spis treści
Masz w koszyku kurs za dwieście złotych i wahasz się trzeci dzień. Boisz się, że obejrzysz dwa moduły i odłożysz resztę na później, które nigdy nie nadejdzie.
Słusznie się boisz. Tak kończy co trzecia kursantka.
Przez dziesięć lat przemalowałam ponad cztery tysiące twarzy, a przez moje kursy online przeszło ponad pięć tysięcy kobiet. Widziałam obie strony: te, którym nagranie zmieniło poranki, i te, które kupiły w promocji i nigdy nie włączyły.
Powiem Ci, do której grupy prawdopodobnie należysz. I kiedy lepiej nie kupować wcale.
Komu kurs online naprawdę pomaga
Czterem typom osób. Jeśli nie jesteś żadną z nich, przewiń do następnej sekcji.
Podkład spływa po trzech godzinach, cienie zbierają się w załamaniu, kreska wychodzi inna na każdym oku. Problem nie leży w produktach, tylko w technice. A technikę da się pokazać z bliska, w zwolnionym tempie, tyle razy, ile potrzebujesz.
Na żywo nie zatrzymam ruchu i nie powtórzę go pięć razy. Na nagraniu owszem. To jest jedyna rzecz, w której nagranie bije lekcję.
Dwójka dzieci, etat, wieczór jako jedyny wolny moment. Kurs oglądasz o dwudziestej drugiej, w piżamie. Lekcja w studiu to pół dnia wyjęte z życia.
Foxy eye wychodzi Ci niepewnie albo boisz się cery dojrzałej. Kurs o jednym temacie za 199 zł jest tańszy niż godzina konsultacji i możesz do niego wracać.
Zanim wydasz kilka tysięcy na szkołę. Za cenę dwóch dobrych podkładów dowiadujesz się, czy to Cię wciąga. Rozsądne.
Komu nie pomoże
Tu będzie niewygodnie, ale inaczej ten tekst nie ma sensu.
Jeśli chcesz zacząć malować klientki za pieniądze i liczysz, że kurs online Cię przygotuje — nie.
Nagranie pokaże technikę na jednej twarzy, w jednym świetle, na cerze, którą wybrałam do nagrania. Klientka przyjdzie z inną cerą, innym kształtem oka, innym oczekiwaniem i będzie patrzeć Ci na ręce. Tego z ekranu się nie nauczysz. Potrzebujesz kogoś, kto stanie obok i powie: za mocno dociskasz, zmień pędzel, zacznij od drugiej strony.
Dlatego szkolenia zawodowe prowadzę stacjonarnie, na modelce. Kurs online może być pierwszym krokiem. Jedynym być nie może.
Do tego dochodzi cała warstwa, o której nagranie nie mówi w ogóle: higiena pracy przy klientce, wywiad przed makijażem, sytuacje, w których nie wykonujesz usługi. Przy malowaniu siebie to nie ma znaczenia. Przy cudzej twarzy ma.
- Jeśli kupujesz, bo jest promocja, a nie masz problemu do rozwiązania. Takie kursy leżą nieobejrzane. Nie dlatego, że są złe, tylko dlatego, że nie było powodu, żeby do nich wrócić.
- Jeśli liczysz, że po jednym kursie będziesz malować jak na Instagramie. Nie będziesz. Ja po pierwszym roku też nie malowałam.
Który kurs jest dla Ciebie?
Odpowiedz na trzy pytania, a powiem Ci, od czego zacząć.
1. Dla kogo chcesz się nauczyć malować?
2. Masz konkretny problem do rozwiązania?
3. Ile czasu realnie możesz przeznaczyć?
Chcesz malować siebie i wiesz, czego szukasz. Weź kurs o konkretnym temacie, obejrzyj go z pędzlem w ręku i wracaj do niego przez kolejne tygodnie. To najtańsza droga do realnej zmiany w codziennym makijażu.
Zobacz kursy onlineChcesz pracować z klientkami albo potrzebujesz, żeby ktoś poprawił Twoją rękę. Kurs online da Ci podstawy i oszczędzi czas na szkoleniu, ale samego szkolenia nie zastąpi. Zaplanuj oba.
Zobacz szkolenie na modelceIle to kosztuje: cztery drogi
Tłumaczę to tak samo kobietom, które dzwonią i pytają, co wybrać.
Jeden temat, około półtorej godziny nagrania z bliska, dożywotni dostęp, imienny certyfikat, skrypt do pobrania. Uczysz się na własnej twarzy, w swoim tempie.
Cztery godziny, pół na pół, na Twojej twarzy. Dla kobiety, która chce, żeby ktoś poprawił jej rękę, a nie tylko pokazał, jak powinno wyglądać. W cenie przegląd Twojej kosmetyczki, bo połowa problemów bierze się z nietrafionych zakupów. Opisuję ją dokładnie przy indywidualnym kursie makijażu.
Cztery do pięciu godzin, teoria i praktyka. Maluję pokazowo, Ty powtarzasz na modelce. Dla osoby, która chce przyjmować klientki i potrzebuje kogoś, kto wyłapie złe nawyki, zanim się utrwalą.
Szeroki program, dyplom, kontakty. Ma sens, jeśli wiesz, że chcesz w tym zostać. Nie ma sensu jako test, czy Ci się spodoba.
Dla porównania: wizażystka z Poznania bierze za sześciogodzinne szkolenie jednej techniki około 1 800 zł, a za trzydniowe 3 800 zł. Sieciówka oferuje dziewięćdziesięciominutową lekcję dla siebie za 380 zł. Ceny według stanu na wrzesień 2026.
Po czym poznać dobry kurs
Kupiłam w życiu kilkanaście kursów online. Część świetnych, część wyrzuconych pieniędzy. Sprawdzam sześć rzeczy, zanim zapłacę.
- Zbliżenia na ruch pędzla. Kamera dwa metry od twarzy nie nauczy Cię niczego. Musisz widzieć, jak włosie dotyka skóry, pod jakim kątem, z jaką siłą.
- Przygotowanie cery w programie. Kurs zaczynający się od podkładu pomija połowę roboty. Makijaż trzyma się albo nie trzyma zależnie od tego, co zrobiłaś wcześniej.
- Nazwy produktów i alternatywy. „Weź jakiś rozświetlacz” nic nie znaczy. „Weź w kremie przy cerze suchej, w pudrze przy tłustej, a jak nie masz żadnego, użyj balsamu z drobinkami” — to jest instrukcja.
- Możliwość zadania pytania. Nagranie nie odpowie, co zrobić, gdy wychodzi inaczej. Ktoś musi.
- Prawo do zwrotu. Kto nie daje możliwości oddania, nie jest pewien, czy Ci się spodoba. U mnie masz na to dziewięćdziesiąt dni. Nie z hojności, tylko dlatego, że wiem, ile osób z tego korzysta. Prawie nikt.
- Autor, który sam pracuje. Kurs nagrany przez osobę, która nie przyjmuje klientek od pięciu lat, uczy makijażu sprzed pięciu lat.
Certyfikat: co daje, a czego nie
Dostaję to pytanie w co drugim mailu.
Daje trzy rzeczy:
- Dowód, że przeszłaś przez konkretny program, a nie oglądałaś filmików.
- Coś do pokazania w wyróżnionych relacjach, kiedy nie masz jeszcze własnych zdjęć.
- Dla części kobiet — poczucie zamknięcia etapu.
Mój jest imienny, wystawiany po ukończeniu wszystkich modułów. Na życzenie po angielsku.
Jak się uczyć, żeby coś zostało
Samo obejrzenie nie działa. Wiem po sobie i po tysiącach kursantek.
- Oglądaj z pędzlem w ręku, przy lustrze, z produktami obok. Ruch za ruchem, z pauzą po każdym.
- Jeden moduł dziennie, nie cały kurs w jeden wieczór. Ręka uczy się przez sen. To, co ćwiczyłaś wieczorem, rano wychodzi lepiej.
- Rób zdjęcie po każdej próbie. W świetle dziennym, bez filtra. Po tygodniu zobaczysz różnicę, której w lustrze nie widać, bo lustro przyzwyczaja się razem z Tobą.
- Wróć do modułu po miesiącu. Zauważysz rzeczy, które za pierwszym razem umknęły, bo skupiałaś się na nadążaniu.
Pytania, które dostaję najczęściej
Czy po kursie online mogę malować klientki?
Technicznie tak, nikt nie zabroni. Praktycznie nie polecam bez przynajmniej jednego szkolenia na żywo. Online nauczy Cię techniki na Twojej twarzy. Klientka ma inną.
Muszę kupić kosmetyki przed kursem?
Nie. Obejrzyj pierwszy moduł, zobacz, czego używam, sprawdź, co masz. Większość kursantek zaczyna z własną kosmetyczką i dokupuje dwie, trzy rzeczy.
Ile mam czasu na obejrzenie?
Dożywotnio. Kupujesz raz, wracasz, kiedy chcesz.
Co, jeśli mi nie wyjdzie?
Napisz. Prześlij zdjęcie, opiszę, co widzę. Jeśli mimo to uznasz, że to nie było dla Ciebie, masz dziewięćdziesiąt dni na zwrot.
Kursy są dla zupełnie początkujących?
Tak. Zaczynam od przygotowania cery i od tego, jak trzymać pędzel. Jeśli malujesz się od lat, przewiniesz pierwsze dziesięć minut. Jeśli nie malujesz się wcale, będą najważniejsze.
Dwie drogi, dwie decyzje
Cały ten tekst sprowadza się do jednego pytania: malujesz siebie czy chcesz malować innych. Odpowiedź decyduje o tym, co powinnaś kupić.
Kursy online, każdy o jednym temacie, 199 zł, dożywotni dostęp, dziewięćdziesiąt dni na zwrot.
Zobacz kursyZacznij od kursu online, ale zaplanuj szkolenie na modelce. Bez pracy na żywej twarzy nie ruszysz.
Szkolenie w studiu, 1000 zł