Dlaczego warto uzywać kremu z filtrem?
W skrócie
- Filtr stosuj cały rok, nie tylko latem. Promieniowanie UVA dociera do nas przez 365 dni w roku i przenika przez chmury oraz szkło.
- Minimum SPF 30, z ochroną zarówno UVA, jak i UVB.
- Filtr idzie przed podkładem, nigdy po nim. Na krem nawilżający, pod makijaż.
- Dwa palce produktu na samą twarz. Większość z nas nakłada dużo mniej.
- Odczekaj kilka minut, zanim sięgniesz po podkład. To najczęstsza przyczyna rolowania.
- Podkład z SPF nie wystarcza jako jedyna ochrona. Traktuj go jako dodatek.
Spis treści
Krem z filtrem, pomijany aspekt codziennej pielęgnacji skóry. Dlaczego?
Myślę, że problemem jest brak świadomości jak ogromną rolę odgrywa on w wyglądzie naszej skóry i jak bardzo stosowanie go wpływa na nasze zdrowie.
Myślę, że jeśli zadałabym pytanie każdemu z Was: z czym kojarzą Ci się kremy ochronne?
Większość odpowiedziałaby: krem z filtrem kojarzy mi się z latem, wakacjami, urlopem czy opalaniem. I owszem, jest to poprawna odpowiedź, ponieważ każdy z nas używa, a jeśli nie to powinien używać kremów z filtrem SPF podczas ekspozycji na słońce. Nie tylko dlatego aby się nie poparzyć, czy uzyskać piękną, długotrwałą opaleniznę, ale głównie ze względów zdrowotnych.
Wiele osób poszukuje kremów dzięki którym uzyskają cudowne efekty zatrzymujące efekty starzenia się skóry. Wydają krocie na kosmetyki przeciwzmarszczkowe anti-aging, ujędrniające i napinające skórę, serum „zatrzymujące czas". A wystarczy tak niewiele, aby wprowadzić ogromne zmiany.
Kremy ochronne z filtrem SPF – co nam dają?
Każdego dnia jesteśmy narażeni na promieniowanie UV, nie ma znaczenia czy jest to zima, wiosna, lato czy jesień.
Promienie słoneczne docierają do nas każdego dnia, nawet jeśli nie widać słońca, a na dworze nie jest 30 stopni.
UVA i UVB – czym się różnią
UVA – tzw. promieniowanie długie (długość fal to 320 – 400 nm). Stanowi ono 95% promieniowania ultrafioletowego. Przenika przez chmury i szkło. Dociera do skóry właściwej, wpływa na proces przyspieszonego starzenia i przedwczesnego starzenia się.
UVB – obejmuje zaledwie 5% promieniowania ultrafioletowego (długość fal 280 – 320 nm). Nie przenika przez chmury i szkło. Zatrzymuje się w naskórku, nie sięga tak głęboko jak UVA.
Jak UVA i UVB wpływają na skórę
Jak już wspomniałam Wam wyżej – UVA i UVB to promieniowanie ultrafioletowe, które wpływa na naszą skórę. Ze względu na to, że promieniowanie UVA dociera w głąb skóry (dokładnie do skóry właściwej) uszkadza DNA komórek, tkankę łączną, ścianki naczyń krwionośnych. Przyspiesza starzenie się skóry, sprzyja pojawianiu zmarszczek, reakcji alergicznych, ubytków, bruzd. Wpływa również na utratę jędrności, elastyczności czy napięcia skóry. Przed tymi promieniami słonecznymi musimy chronić się przez cały rok, ponieważ promieniowanie UVA dociera do nas przez 365 dni w roku.
A co z UVB? Czy przed tym promieniowaniem UV należy się chronić? Czy jej niedobór może wpłynąć negatywnie na nas?
Tu muszę być z Wami uczciwa: jestem wizażystką, nie lekarką. Nie będę Wam mówić, ile słońca potrzebujecie ani czy powinnyście się suplementować, bo to pytanie do lekarza rodzinnego albo dermatologa — i naprawdę warto je zadać, zwłaszcza jesienią i zimą.
Powiem tylko tyle, co należy do mojej działki: twarz to niewielki fragment powierzchni całego ciała. Stosowanie filtru na twarz i decyzja o suplementacji to dwie zupełnie osobne sprawy, a ta druga powinna zapaść po rozmowie z lekarzem, nie po przeczytaniu bloga o makijażu.
Oczywiście, że tak. Ten rodzaj światła dociera do nas głównie podczas wakacji i miesięcy słonecznych. Ze względu na to, że nie przenika przez chmury ani szkło, jesteśmy rzadziej na nie narażeni. Jednak mimo wszystko należy pamiętać, aby zadbać o ochronę przeciwsłoneczną i w tym przypadku.
Promieniowanie UVB odpowiada za powstawanie rumienia oraz oparzeń słonecznych, co niestety również ma negatywny wpływ na naszą skórę. W tym przypadku najbardziej powinny uważać osoby ze skórą wrażliwą.
Dlaczego warto używać kremu z filtrem
Przede wszystkim na pierwszym miejscu stawiajmy zawsze zdrowie – ochrona przeciwsłoneczna stosowana przez cały rok, chroni przed:
- uszkodzeniem skóry,
- powstawaniem nowotworów,
- rozwojem czerniaka, przebarwień oraz plam pigmentacyjnych.
Krem z filtrem stworzy warstwę ochronną, dzięki której skóra twarzy będzie chroniona i nie będzie poddana negatywnym wpływom promieni słonecznych.
Drugim aspektem – ważnym dla wielu osób jest wygląd. Jak już pisałam na początku, wiele osób wydaje krocie na serum czy inne kosmetyki, które mają zatrzymać czas. Mają zatrzymać proces starzenia się. Niestety nie wiedzą o tym, że najlepszym sposobem na zachowanie zdrowej i pięknej skóry jest po prostu ochrona skóry.
Kremy z filtrem – filtry chemiczne, mineralne czy mieszane?
Ich działanie będzie takie samo, ale różnią się konsystencją, trwałością i czasem w którym zaczynają działać.
Są to filtry delikatne, dedykowane osobom o skórze wrażliwej, które są narażone na reakcje alergiczne, dzieciom, kobietom w ciąży. Działają na zasadzie lustra, odbijają i rozpraszają promienie UV. Potrafią bielić i pozostawić lepką warstwę na skórze.
Filtr mineralny jest fotostabilny, czyli nie rozkłada się pod wpływem światła i czasu. Za to łatwo się ściera, więc po kąpieli, spoceniu albo przetarciu twarzy trzeba go nałożyć ponownie.
Filtr mineralny działa od razu po aplikacji.
Są to filtry złożone głównie ze związków chemicznych, które odpowiadają za pochłanianie promieni słonecznych. Działają na zasadzie wnikania w głąb w skórę i zamieniają na energię cieplną, dzięki czemu można odczuwać przyjemne ciepło na skórze.
Posiada bardzo wysoki współczynnik ochrony na słońce, jednak nie działa od razu po aplikacji. Należy poczekać ok 30 minut zanim przejdziemy do ekspozycji na słońce. Posiada niską fotostabilność więc należy go aplikować co ok 2-3 godzin.
Nie pozostawia lepkiej warstwy, nie bieli, dobrze wtapia się w skórę. Nie jest on jednak polecany osobom o skórze wrażliwej, alergicznej, atopowej czy łojotokowej. Może mieć szkodliwy wpływ.
To mieszanka kremu fizycznego oraz chemicznego. Charakteryzuje się wysokim stopniem fotoochrony oraz fotostabilności, zachowując cały czas lekkość produktu.
Jaki filtr do jakiej cery
Rodzaj filtru to jedno, konsystencja to drugie. Ta druga rzecz decyduje o tym, czy filtr da się w ogóle nosić pod makijażem.
Lekkie żele i fluidy, wykończenie matowe albo satynowe. Szukaj oznaczenia „niekomedogenny". Gęste, bogate kremy pod makijażem zaczną się ślizgać już po dwóch godzinach, a przy tej cerze i tak walczysz z wyświecaniem — więcej o tym w artykule o makijażu cery tłustej.
Filtry mineralne, zgodnie z tym, co pisałam wyżej. Są delikatniejsze i rzadziej podrażniają. Wadą jest białawy nalot, ale przy jasnej karnacji przeszkadza zdecydowanie mniej niż przy ciemnej.
Tutaj akurat lekka formuła nie jest zaletą. Wybieraj filtry kremowe, najlepiej z dodatkiem składników nawilżających. Skóra sucha potrzebuje warstwy, a nie kolejnego produktu, który wyparuje.
Lekko, niekomedogennie, bez ciężkich olejów. Zasady pokrywają się z tym, co opisuję przy makijażu cery trądzikowej — im mniej warstw, tym lepiej.
SPF pod makijaż
W pierwszej kolejności użyj kremu nawilżającego, następnie odczekaj aż wchłonie się on w skórę. Na tak przygotowaną skórę nałóż krem wzbogacony o filtry SPF (minimum 30). Zwróć uwagę aby Twój krem do twarzy z filtrem był wyposażony w ochronę zarówno UVA jak i UVB.
Kosmetyki przeciwsłoneczne zazwyczaj w dużej mierze stawiają na ochronę przeciwsłoneczną UVB – zapobiegające powstawaniu rumienia i poparzeniom, ale to głównie UVA wpływa na nas przez cały rok.
Kolejność warstw
Cała sekwencja wygląda tak, z dwoma przystankami:
- Krem nawilżający. Cienka warstwa, wklepana, nie rozsmarowana.
- Przystanek pierwszy. Poczekaj, aż krem się wchłonie i skóra przestanie być wilgotna w dotyku.
- Filtr SPF. Wklepywany opuszkami, nie rozcierany.
- Przystanek drugi. Kilka minut. To ten, który pomijamy najczęściej.
- Makijaż. Podkład albo krem BB, nakładany delikatnie.
Dwa przystanki, nie jeden. Większość problemów z makijażem na filtrze bierze się z pominięcia tego drugiego.
Ile filtru nałożyć
Kiedy pokazuję to kursantkom, reakcja jest zawsze ta sama: „tyle?". Tak, tyle. Większość z nas nakłada dużo mniej, bo tyle produktu wydaje się przesadą — a filtr nałożony oszczędnie po prostu nie daje tej ochrony, którą obiecuje opakowanie.
Na szyję i dekolt idzie drugie tyle, osobno.
Dlaczego podkład się roluje i co z tym zrobić
Rolowanie to te drobne wałeczki, które zbierają się pod palcem albo pod gąbką i zabierają ze sobą wszystko, co było pod spodem. Przyczyny są zwykle cztery:
- Filtr nie zdążył się wchłonąć. Najczęstszy powód i najłatwiejszy do naprawienia.
- Pocieranie zamiast wklepywania. Każdy ruch w bok zbiera warstwę, zamiast ją zostawiać.
- Za dużo warstw naraz. Serum, krem, filtr i baza to cztery produkty pod podkładem. Skóra tego nie przyjmie.
- Formuły, które się nie lubią. Filtr na bazie wody pod podkładem silikonowym potrafi się zbić, nawet jeśli oba są dobre osobno.
Co robić: odczekać dłużej, wklepywać zamiast pocierać, zredukować liczbę warstw. A jeśli mimo wszystko roluje się za każdym razem, to prawdopodobnie ta konkretna para produktów do siebie nie pasuje i trzeba wymienić jeden z nich.
Pomaga tu właściwy sposób nakładania podkładu oraz odpowiednie narzędzie — wklepywanie gąbką zamiast pocierania pędzlem.
Poprawianie filtru w ciągu dnia
Tu nie będę Wam czarować: po nałożonym makijażu nie da się porządnie poprawić filtru. Można go uzupełnić, ale to nie to samo.
Do uzupełniania służą pudry z filtrem i mgiełki SPF. Jedno i drugie dokłada trochę ochrony na wierzch, ale żadne nie zastąpi porządnie nałożonej warstwy. Traktuj je jak dokładkę, nie jak pełną porcję.
Jeśli planujesz cały dzień na słońcu — wesele w plenerze, sesję, wyjazd — uczciwiej jest pogodzić się z tym, że makijaż będzie trzeba w pewnym momencie poprawić od zera, niż liczyć na to, że mgiełka załatwi sprawę.
Czy podkład z filtrem wystarczy?
Nie. I to jest jedno z tych pytań, na które chciałabym odpowiedzieć inaczej, bo byłoby wygodniej.
Problem jest prosty: żeby podkład dał deklarowane na opakowaniu SPF, trzeba by go nałożyć w takiej ilości, w jakiej nikt podkładu nie nakłada. Wyglądałabyś jak w masce.
Więc tak: filtr w podkładzie to miły dodatek i lepiej, że jest, niż gdyby go nie było. Ale ochronę zapewnia osobny produkt nałożony pod spód.
Przygotowanie cery pod makijaż pokazuję krok po kroku w kursie makijażu glow.
O czym warto pamiętać?
- regularne kąpiele słoneczne zmniejszają trwałość kremów z filtrem UV
- długotrwała ekspozycja na słońce – zawsze powinna mieć zapewniony poziom ochrony przeciwsłonecznej za pomocą kremu z filtrem UVA i UVB
- osoby o ciemnej karnacji też muszą stosować kremy z filtrem
- promienie UVA docierają do nas przez cały rok, dlatego należy filtr stosować co dzień
- rodzaj kremu z filtrem należy dostosować do potrzeb skóry
Najczęstsze pytania o filtr SPF
Czy filtr trzeba stosować zimą?
Tak. Każdego dnia jesteśmy narażeni na promieniowanie UV, niezależnie od pory roku. Promieniowanie UVA dociera do nas przez 365 dni w roku i przenika przez chmury oraz szkło, więc przed nim trzeba chronić się cały rok.
Jaki SPF pod makijaż?
Minimum SPF 30, z ochroną zarówno UVA, jak i UVB. Warto sprawdzić to na opakowaniu, bo kosmetyki przeciwsłoneczne często stawiają głównie na ochronę przed UVB, a to UVA wpływa na nas przez cały rok.
Ile filtru nałożyć na twarz?
Najprostsza miara to pasek produktu wyciśnięty wzdłuż palca wskazującego i środkowego, od nasady do czubka. Tyle idzie na samą twarz, a na szyję i dekolt drugie tyle. Większość osób nakłada zdecydowanie mniej.
Dlaczego podkład roluje się na filtrze?
Najczęściej dlatego, że filtr nie zdążył się wchłonąć. Pozostałe przyczyny to pocieranie zamiast wklepywania, zbyt wiele warstw pod podkładem oraz niedopasowane formuły — na przykład filtr wodny pod podkładem silikonowym.
Czy podkład z filtrem wystarczy zamiast kremu SPF?
Nie. Żeby podkład dał deklarowane SPF, trzeba by nałożyć go w ilości, w jakiej nikt podkładu nie nakłada. Filtr w podkładzie to dodatek, a ochronę zapewnia osobny produkt nałożony pod spód.
Filtr mineralny czy chemiczny?
Mineralny jest delikatny, polecany osobom o skórze wrażliwej, dzieciom i kobietom w ciąży, działa od razu po aplikacji, ale potrafi bielić i łatwo się ściera. Chemiczny dobrze wtapia się w skórę i nie bieli, ale zaczyna działać po około trzydziestu minutach i nie jest polecany przy skórze wrażliwej, alergicznej, atopowej ani łojotokowej.
Ile razy dziennie nakładać filtr?
Filtr chemiczny ma niską fotostabilność, więc należy go aplikować co około dwie, trzy godziny. Mineralny jest fotostabilny, ale łatwo się ściera — trzeba go nałożyć ponownie po kąpieli, spoceniu albo przetarciu twarzy.
Jak poprawić filtr po nałożonym makijażu?
Porządnie się nie da. Puder z filtrem i mgiełka SPF dokładają trochę ochrony na wierzch, ale nie zastępują pełnej warstwy. Przy całym dniu na słońcu uczciwiej jest założyć, że makijaż trzeba będzie w pewnym momencie zrobić od nowa.
Czy osoby o ciemnej karnacji potrzebują filtru?
Tak, osoby o ciemnej karnacji też muszą stosować kremy z filtrem.
W jakiej kolejności nakładać filtr i makijaż?
Najpierw krem nawilżający, potem odczekać aż się wchłonie. Na tak przygotowaną skórę filtr SPF, a dopiero na niego makijaż — nakładany delikatnie, żeby nie naruszyć warstwy filtru.
Ten artykuł czytają dwie różne osoby
Jeśli malujesz siebie — wiesz już, czym różni się UVA od UVB, jaki filtr wybrać do swojej cery i w jakiej kolejności go nakładać. To wystarczy, żeby filtr przestał być krokiem pomijanym.
Jeśli natomiast chcesz zobaczyć, jak przygotować cerę pod makijaż tak, żeby nic się nie rolowało ani nie zbijało — to zupełnie inna nauka niż czytanie.
- Film instruktażowy 1 godz. 12 min — pełny makijaż glow, od przygotowania skóry po dekolt
- Pielęgnacja przed makijażem i dobór produktów do typu cery
- Podkład, konturowanie na mokro i na sucho, róż i rozświetlacz
- Skrypt, lista polecanych kosmetyków, dwa face charty do druku
- Dożywotni dostęp, zamknięta grupa na FB, imienny certyfikat